Sokółka: a tak pięknie żarło...
...no i zdechło
O jak bym teraz chciał zobaczyć red. Hołownię z TVN jak czyta tego newsa. A wiernym z Sokółki zalecamy kontakt z najbliższą stacją epidemiologiczną.
...no i zdechło
O jak bym teraz chciał zobaczyć red. Hołownię z TVN jak czyta tego newsa. A wiernym z Sokółki zalecamy kontakt z najbliższą stacją epidemiologiczną.
Zwrócił się do ministra sprawiedliwości z Prośba o "możliwość złożenia skargi kasacyjnej". Wtedy jego akta znów byłyby czyste. Odpowiedź, która otrzymał wprawiła go w osłupienie. Wojciech Groszyk z prokuratury krajowej napisał. "Nawet be z odwoływanie się do norm prawa staniowionego uznać należy, że pana postępowanie naruszyło także normy uniwersalne. Przecież budowa domu na nieruchomości stanowiącej własność innych osób bez ich zgody jest niczym innym jak naruszeniem siódmego przykazania Dekalogu - napisał prokurator.
waltharius: http://wiadomosci.onet.pl/2067349,11,prezes_pis_skorzystal_z_pomyslu_biskupa_szkoda_dla_przyszlosci,item.html - trzeba słuchać biskupów :) chyb się nadaje na vivalaevolucion :)
12:25 waltharius: no własnie teraz nie mam czasu na napisanie tego jakoś sensownie
Nie ma co pisać, tylko trzeba wrzucać. Masz więcej takich historii? Skontaktuj się z nami.
Kard. Levada tłumaczył wczoraj, że zmiany są odpowiedzią Benedykta XVI na liczne prośby anglikanów, którzy odchodzą od Wspólnoty Anglikańskiej, bo m.in. nie odpowiada im wyświęcanie kobiet, a także zerwanie z "biblijną nauką o seksualności". W tym wypadku chodzi o błogosławienie w niektórych diecezjach anglikańskich związków gejowskich, a nawet wyświęcanie jawnych gejów na kapłanów.
Z ostentacyjnie pobożnymi lepiej nie robić interesów...
Słusznie Kub sugeruje, żeby się lepiej dwa razy następnym zastanowić, zanim rzucisz kasę kościołowi na ewangelizacje Afryki.
Już słyszę, że kobiety w Kościele sprawdzają się w innych rolach. A więc realizują się jako pobożne katoliczki, gdy wychowują dzieci, spełniają się jako istoty ludzkie, gdy dbają o domowe ognisko, odsłaniają swą społeczną wrażliwość, kiedy angażują się w prace charytatywne. Tyle że - opowiadając się za "promocją kobiet" - nikt przy zdrowych zmysłach nie odbiera im prawa do bycia dobrymi matkami, żonami czy obywatelkami. To byłby absurd.