Sokółka: a tak pięknie żarło...

7 przykazanie obowiązuje każdego w tym kraju - prokurator krajowy przemówił

No cóż, nie da się ukryć, że dla niektórych pewne rzeczy są uniwersalne i niepodważalne, co wcale nie znaczy, że dla wszystkich innych też takie są. Nie ma w tym nic złego, dopóki taka osoba nie sprawuje żadnej ważnej funkcji w tym kraju. Inaczej, dzieją się cyrki:

Zwrócił się do ministra sprawiedliwości z Prośba o "możliwość złożenia skargi kasacyjnej". Wtedy jego akta znów byłyby czyste. Odpowiedź, która otrzymał wprawiła go w osłupienie. Wojciech Groszyk z prokuratury krajowej napisał. "Nawet be z odwoływanie się do norm prawa staniowionego uznać należy, że pana postępowanie naruszyło także normy uniwersalne. Przecież budowa domu na nieruchomości stanowiącej własność innych osób bez ich zgody jest niczym innym jak naruszeniem siódmego przykazania Dekalogu - napisał prokurator.

Za Gazetą.

Osobiście mnie to śmieszy, generalnie jednak przeraża. Od lat bowiem wielu w Polsce nie działy się takie idiotyzmy jak ostatnio. Religia, będąca częścią życia większości ludzi na świecie nie powinna być mylona z uniwersalną prawdą, składającą się na całość życia wszystkich ludzi w danym społeczeństwie. Już samo to, że różnych religii na świecie, a nawet w tym kraju, jest wiele, skłania do refleksji nad uniwersalnością jej poglądów na świat.

God bless EU! ;-)

Nadaje się! I to jak...

waltharius: http://wiadomosci.onet.pl/2067349,11,prezes_pis_skorzystal_z_pomyslu_biskupa_szkoda_dla_przyszlosci,item.html - trzeba słuchać biskupów :) chyb się nadaje na vivalaevolucion :)

11:50 me: Na razie nie jestem przy kompie, potem obejrzę
11:54 waltharius: polecam :)
12:19 me: To wrzucaj od razu jak to takie dobre

12:25 waltharius: no własnie teraz nie mam czasu na napisanie tego jakoś sensownie

Nie ma co pisać, tylko trzeba wrzucać. Masz więcej takich historii? Skontaktuj się z nami.

Kasa, kasa, kasa, homo, pedo

Kard. Levada tłumaczył wczoraj, że zmiany są odpowiedzią Benedykta XVI na liczne prośby anglikanów, którzy odchodzą od Wspólnoty Anglikańskiej, bo m.in. nie odpowiada im wyświęcanie kobiet, a także zerwanie z "biblijną nauką o seksualności". W tym wypadku chodzi o błogosławienie w niektórych diecezjach anglikańskich związków gejowskich, a nawet wyświęcanie jawnych gejów na kapłanów.

Z całego artykułu czepię się tylko tego akapitu. A dokładnie ostatniego zdania. Bo przecież wyświęcać jawnych pedofilii to nie grzech i ichnich świętych tekstach piszą, że można?

A tak na marginesie, to cholernie to głupie, że anglikanie przechodzą na katolicyzm, ale mogą nadal obrządki swoje sprawować itd. Byleby zaczęli płacić do kasy Watykanu, a cała reszta ma już najmniejsze znaczenie.

To tak, na przebudzenie krótka informacja.

Afrykański sukces kościoła

Bo Bóg jest Facetem

Już słyszę, że kobiety w Kościele sprawdzają się w innych rolach. A więc realizują się jako pobożne katoliczki, gdy wychowują dzieci, spełniają się jako istoty ludzkie, gdy dbają o domowe ognisko, odsłaniają swą społeczną wrażliwość, kiedy angażują się w prace charytatywne. Tyle że - opowiadając się za "promocją kobiet" - nikt przy zdrowych zmysłach nie odbiera im prawa do bycia dobrymi matkami, żonami czy obywatelkami. To byłby absurd.

 Zawsze mnie strasznie irytowało w KK, że kobita została sprowadzona do roli przybocznej, jakiejś takiej sprzątająco-służalczej wobec mężczyzny. Dziwi mnie, że kobiety tak chętnie garną się do instytucji, która traktuje je gorzej niż mężczyzn i życie nienarodzone (zarodki). Cieszy fakt, że coraz częściej temat ten ostatnio jest poruszany w prasie i jakiś ferment się dzieje.
Z drugiej strony jest coś nienaturalnego w mężczyźnie, który odrzuca dobrowolnie seks w imię obcowania z drugim mężczyzną ukrzyżowanym dla zbawienia. BSDM jakieś takie. W sumie więc nie powinno się oczekiwać po instytucji zarządzanej przez takich zdziwaczałych staruszków, zrozumienia dla potrzeb innych ludzi, a już szczególnie płci przeciwnej. Wystarczy na ten temat poczytać teksty tak zwanych "Ojców Kościoła".