Cudowna ziemia

Nasza ściana wschodnia, cuda się na niej po prosty kocą. Tym razem się zapaliło i samo zgasło...

Był początek września br. Proboszcz, który bardzo rzadko wyjeżdża gdzieś na dłużej, udał się z grupą młodzieży do Częstochowy na ogólnopolskie dożynki. W tym czasie w jego mieszkaniu urządzonym na plebanii obok kościoła wybuchł pożar. Ogień zniszczył dwa pomieszczenia, a potem... sam zagasł.
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091101/REG04/238356689

Niechęć ludzi do racjonalnego traktowania zwykłych zbiegów okoliczności oraz poszukiwanie paranormalnych rozwiązań, tego co da się wyjaśnić w sposób naukowy -  dla mnie jest co najmniej dziwne.