Ile cukru w cukrze?
Przy okazji wyroku Trybunału w Strasburgu, partie lewicowe znów opowiadają się za rzeczywistym rozdziałem Kościoła i państwa, natomiast partie prawicowe albo sprawę bagatelizują, albo zaciekle bronią obecności religii w życiu publicznym. Żadna ze stron nie jest gotowa do pójścia na kompromis. Czy jest on w ogóle możliwy? Ważne i cenne jest to, że toczy się dyskusja, bo swobodna wymiana poglądów bardziej sprzyja zmianie postaw społecznych niż wyroki sądów.
Całkiem nieźle napisany i ciekawy artykuł próbujący chociaż trochę podsumować walkę o krzyż jaka toczy się w Europie za sprawą kontrowersyjnego wyroku Trybunału Europejskiego.
Nie wydaje mi się, żeby w sensownie bliskiej przyszłości udało się przywrócić neutralność religijno-światopoglądową w tym kraju. Może jednak moje dzieci będą miały już ten proces za sobą?