Młodzi katolicy przeciw lateksowi

Młody chciał jeść. Przygotowałem więc butelkę, nakręciłem na nią smoczek. I podałem mu. Pierwszy odruch był właściwy. Pociągnął, raz drugi. Potem spróbował chwycić smoczek, tak jak chwyta się pierś mamy. A gdy zrozumiał, że to guma, to na jego twarzy pojawił się wyraz absolutnego obrzydzenia. Nie zdziwienia, nie zaskoczenia, nawet nie rozpaczy, tylko pełnego obrzydzenia. - Gumę mi dajecie. A gdzie pierś - zdawały się mówić jego oczy.

Nie śmieje się z Terlikowskiego - Śmieje się z nim :) Od dawna uwarzam, że pan Terlikowski i Pani Najnfeld to jeden z najzabawniejszych kabaretów w Polsce - tylko jakoś przez publiczność po za studiem Pospieszalskiego - tacy niedocenieni.

p.s. Tytuł zachowałem w oryginale.