Nigdy nie zrozumiem jak bardzo trzeba być cynicznym, żeby mówić coś takiego ludziom:
Od wieków krzyż stał się również symbolem najwyższych wartości ludzkiego życia, takich jak miłość i gotowość do ofiary, do uczynienia z życia daru dla innych, nie może być więc marginalizowany
Albo inaczej. Jak bardzo trzeba być zaślepionym, żeby tego słuchać i nie widzieć, że to zwykłe czarowanie rzeczywistości. Dziwię się, że dzisiaj, po tych wszystkich idiotycznych zachowaniach garstki "obrońców krzyża", ich bezprzykładnej agresji wobec legalnie wybranego rządu i prezydenta, wobec tych, którzy nie popierają ich wizji świat, można mówić o krzyżu w kontekście jakiś wartości... Katoliku drogi, pamiętaj, że jesteś katolikiem tylko dlatego, że urodziłeś się w Polsce a nie w Turcji na przykład... Twoja religia jest tyle warta co dowolna bajka czy mitologia opowiadana w danym regionie świata. Wcale nie jest wszech obowiązująca, nawet w - podobno zajebiście katolickiej - Europie.
Więcej
tutaj.