Grzech - Racjonalista
Kościół przez wieki kategorycznie odmawiał pochowku z asystą księdza osobom nieochrzczonym, a nawet pochowku na poświęconej, cmentarnej ziemi. Zmuszało to wierzących do jak najszybszego chrztu ich noworodków w obawie o możliwość wiecznego potępienia w przypadku ich zgonu i niemożność godnego pogrzebu. Kościół zapewnił sobie tym sposobem regularny napływ wiernych, niemających żadnego wpływu na swój wybór.
Ci mali wierni zaczynają być indoktrynowani już od momentu, w którym zaczynają mówić. Mamy i babcie uczą ich paciorka, straszą diabełkami, piekłem i zapewniają, że opiekuje się nimi Anioł Stróż, a po śmierci, o ile nie będą grzeszyć, pójdą do nieba. Te zaszczepiane od niemowlęctwa nauki nie mogą nie pozostawiać śladów na psychice wiernego. Obowiązek uczestniczenia w mszach, regularne odmawianie modlitw, tradycje takie jak dawanie dzieciom prezentów z okazji Bożego Narodzenia (któż nie rozczula się na myśl o Wigilii?), przyczyniają się do utrwalania tych wierzeń i lęków.
Doskonały artykuł, polecam lekturę całości.