Zajumany sarkofag w panteonie

Bez rozgłosu paulini zapełnili skałeczną Kryptę Zasłużonych. Ostatnie wolne miejsce zajął sarkofag zmarłych ojców i braci. Krakowskie autorytety alarmują, że zakonnicy naruszyli obowiązujące niepisane prawo, że "tylko głos publiczny decyduje o tym, kto może spocząć na Skałce".

Żeby zrozumieć oburzenie krakowskich historyków i konserwatorów, trzeba przypomnieć historię drugiego po Wawelu panteonu narodowego, bo tak mówi się o skałecznej krypcie.

Znajdującą się pod kościołem jednonawową kryptę, częściowo wykutą w skale, ukończono w 1792 roku. Do 1880 roku służyła jako miejsce pochówku paulinów. W tym roku przypadała 400. rocznica śmierci Jana Długosza. Józef Łepkowski postanowił stworzyć bardziej godne miejsce pochówku kronikarza, którego szczątki dotąd przechowywane były w glinianej urnie. W rocznicę śmierci złożono je w metalowej trumience i pochowano w odnowionej krypcie. 10 lat później wykonano w warsztacie braci Trembeckich okazały sarkofag na trumnę Długosza (projekt Tomasza Prylińskiego). Tak narodziła się Krypta Zasłużonych, a Skałka stała się drugim po Wawelu panteonem narodowym, w którym chowano najwybitniejszych twórców polskiej kultury.